
"Senne marzenia"
Na granicy cienia, wśród liści na wietrze,
nieśmiało tęsknię, dotykając powietrze.
Wzdycham niewinnie marzeniem sennym,
płaczę cichutko sercem roztargnionym.
Bólem odmierzam ziarnka naszych losów,
utulam marzenia w objęciach zbóż kłosów.
Me dłonie błądzą w blasku świecy,
szeptem dotykam mroków nocy.
Weź mnie za rękę, rozcałuj