Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
Poezji nastał czas


Poezji nastał czas

 

 

"Senne marzenia"

Na granicy cienia, wśród liści na wietrze,
nieśmiało tęsknię, dotykając powietrze.
Wzdycham niewinnie marzeniem sennym,
płaczę cichutko sercem roztargnionym.

Bólem odmierzam ziarnka naszych losów,
utulam marzenia w objęciach zbóż kłosów.
Me dłonie błądzą w blasku świecy,
szeptem dotykam mroków nocy.

Weź mnie za rękę, rozcałuj pragnienia,
żarem pocałunków rozgrzej westchnienia.
Krzycz ze mną hałasem, milcz ciszą,
niech gwiazdy na niebie nas usłyszą.

 

"Nikt mnie już tak nnie pokocha"

Tak jak Ty ,mnie już nikt nie pokocha
Tak jak Ty, nie zrozumie mnie nikt
Biedne moje serduszko wciąż płacze
Lecz nie wrócą minione już dni.
Szliśmy razem przez słoty i burze
Ile razy wiał w oczy nam wiatr
Serca nasze - gorące szlachetne
Wciąż kochały i siebie i świat.
Czy pamiętasz dzień piękny, słoneczny
Gdy spotkaliśmy się pierwszy raz
I to wtedy Twój uśmiech serdeczny
Stworzył miłość co była wciąż w nas.
I choć nieraz cień jakiś złowrogi
Chciał rozdzielić i Ciebie i mnie
Wystarczyło chwycić się za ręce,
Spojrzeć w oczy i przytulić się.
Bo gdy miłość jest wielka,prawdziwa
Gdy się kocha choć nieraz jest źle
Nic nie zniszczy tych wspaniałych uczuć
Gdy się pragnie - ja Ciebie, Ty mnie.
Lecz Ty odejść musiałaś daleko
Więc sam idę ja dalej przez życie
Ale nieraz, gdy dobrze się wsłucham,
Słyszę serduszka Twojego bicie.
I gdy słyszę jak serce Twe puka
To tak jakbym przy Tobie wciąż był
I to właśnie to takie złudzenie
To pozwala mi bym w spokoju żył.

 

Księżyc swoją bladą twarz pochylił nisko,
nie chce widzieć w moich oczach gorzkich łez.
Byłaś ze mną, poświęciłaś dla mnie wszystko,
lecz odeszłaś, choć nie chciałaś... ja to wiem.

Ja zostałem no i błąkam się po ziemi,
ty z miłością na mnie z nieba patrzysz wciąż.
Nieraz myślę czy naprawdę zasłużyłem,
że przelewasz wciąż ty na mnie miłość swą.

Wiesz, kochałem cię najlepiej jak umiałem,
chociaż nieraz więcej mogłem szczęścia dać.
Teraz właśnie to dokładnie zrozumiałem,
że straciłem miłość wielką, życia smak.

Ciągle myślę, wciąż pamiętam ja o tobie
i wspominam nasz przeżyty wspólnie czas.
Kochające dwa serduszka blisko siebie
i wspominam miłość, która była w nas.

Ty w ogrodach tych niebiańskich teraz jesteś,
ja na ziemi wśród szarości moich dni.
Spraw, by uśmiech zapanował na mej twarzy,
spraw, by nigdy nie płynęły gorzkie łzy.

 

"Gdzie jestesteś moje serce ?"

Gdzie jesteś moje serce, gdzie
Musiałaś odejść daleko gdzieś hen
Odeszły z Tobą radość, piękne dni
A tylko wspomnienia pozostały mi.
Wiem, moje serce, jak bardzo kochałaś
Wiem, że odejść ode mnie nie chciałaś
Lecz to się stało wbrew naszej woli
Boże, jak smutno-Boże jak boli
Boże, Ty zawsze wspaniały byłeś
Lecz czemu, Boże, samotność stworzyłeś.
W miłości razem chcieliśmy żyć
Cały czas kochać i kochanym być
Lecz nas rozłączono - pogodzić się trzeba
Że Ciebie Aniołku wezwano do nieba
A ja tu zostałem i wspominam Ciebie
Kocham Cię najdroższa -spotkamy się w niebie...

 

"Definicja Miłości..."

Miłośc - wspaniałe uczucie, Ty jesteś jak życie
Nieraz jesteś burzliwa, nieraz cierpisz skrycie,
Jak Cię trzeba szanowac - ja to zrozumiałem
Gdy Ciebie straciłem - choc tego nie chciałem.
Ile to szczęścia w szlachetnej miłości mi dałaś
Nieraz już wątpiłem, a Ty wciąż kochałaś
Nieraz już myślałem, że miłośc mijała
Lecz Ty byłaś przy mnie-najdroższa,wspaniała.
Teraz gdy ma miłośc już w dal odpłynęła
Smutek i tęsknota w me serce wtargnęła
I nie wiem czy jeszcze to się kiedyś stanie
Że pokocham kogoś jak Ciebie kochanie.........

 

 

"Zabierz mnie!"

Zabierz mnie ze sobą; schowaj, ukryj, utul
w kieszeniach głębokich od wspomnień
Gdzie żółta kanapa jęczy z rozkoszy,
i kwiaty spragnione wody jak ja ust Twoich,
Gdzie błękit oczu synka i kawa naprędce parzona,
A okulary samotnie zerkają z komody
Gdzie oddech Twój moim się staje
Gdzie wzwody, zawody, rozwody, powody
by Kochać Cię!!!!!

 

 

"Znowu śnię"

 

Powiedz, dlaczego na świecie
tak dziwnie toczą się dni?
Dlaczego ktoś za kimś tęskni,
dlaczego ktoś za kimś śni?
Dlaczego szczęście ucieka
gdzieś w mroczną ciemną dal,
a w sercu drugiego człowieka
zostaje smutek i żal?
Dlaczego czas wszystko zmienia,
dlaczego zostają łzy?
Dlaczego o Tobie i o mnie
nie można już mówić - my?
Dlaczego szczęście ucieka,
gdy blisko wydaje się być?
Powiedz... czy Ty mnie kochasz,
czy mi pozostaje śnić?

 

 

"Przytul mnie"

Przytul mnie lesie zielony,
przytul mnie gałęziami troski
obejmij mnie.
Potrzeba mi oddechu,
potrzeba mi czułości,
spokoju szukam w tobie,
zgubionej gdzieś miłości.
Czasu, którego tak nie wiele mi zostało,
czasu, który minął bezpowrotnie.
Tęsknoty za tym, co nigdy się nie stało,
co uleciało przelotnie...

 

"Coś czuję, lecz nie wiem co.."

Wspaniale jest kochać
wspaniale dla kogoś żyć,
miłość czerpać i dawać
warto potrzebnym być...

Czasami warto zatęsknić,
by miłość umocnić w nas,
ale tylko na krótko,
by nie byłby długi to czas...

Tęsknota otwiera oczy,
serce chce mocniej bić,
dlaczego musimy tęsknić?
A wtedy nie chce się żyć...

W głowie kłębią się myśli
sięgamy do starych dat
z żalem mówimy sobie,
ileż przybyło nam lat...

Dzieci urosły nam szybko,
jakby to było we śnie,
często mówimy sobie
nie jest wcale tak źle...

Czasem wzdychamy z żalem
do tamtych minionych lat,
gdyby nie to co minęło,
cóż wart byłby świat...

A życie dalej się toczy,
zatacza swój własny krąg,
tak jak rozkwita róża,
rozchyla swój piękny pąk...

Potem jest cała w krasie
dumna w swej dostojności,
tak człowiek powinien być dumny
do późnej starości...

Bo tylko wtedy powiemy
iż tęsknić nie mamy co,
przez życie przeszliśmy godnie,
choć było dobro i zło...

Jedynie łezka w oku
czasami zakręci się nam,
kiedy tęsknota ożyje,
gdy człowiek zostanie sam...

 

"Jesteś zbyt daleko"

 

Ty jesteś daleko za górą, za rzeką,
A mi tu tak smutno i źle.
Wypatruję Ciebie aż oczy pieką
Wieczorna szarość otacza mnie.
Czas wlecze się bardzo powoli
I zegar tyka ze smutku cichutko,
On wie, że czekanie strasznie boli
I popędza wskazówki wolniutko.
Tęsknota jest teraz mą siostrą
I ze smutkiem za pan brat
Lecz gdy zobaczę Ciebie radosną
Znów piękny stanie się świat!
Wróć jak najszybciej do mnie
I ulecz rany tęsknotą zadane!
Pocałunek sprawi że zapomnę
Te wieki za Tobą wypłakane.

 

 

"Nad ranem [...]"

 

Nad ranem, tuż o świcie,
wymknęła się cichutko,
by brodząc boso w trawie,
spowiadać niezabudkom.
Na skraju zagajnika,
przysiadła zadumana
i wianek z własnych smutków,
splatała na kolanach.
Miast mówić, wciąż słuchała,
jak dzień się ze snu budzi.
Wiatr ucichł, a w oddali,
skowronek tęsknie nucił.
Słuchała i patrzyła,
w zachwycie oniemiała
i tylko łzy tęsknoty
ukradkiem ocierała.
I nagle przerwał spektakl,
ryk nadchodzącej burzy.
Wróciła więc z pospiechem,
w samotność… pośród ludzi.

 

"Czy ta roślina ?"

Niczym roślina zwyczajnie usycham
Z bólu, tęsknoty - w pustce umysłu wzdycham
Pełne trucizny są moje łzy…
A moją trucizną… jesteś Ty
Niczym świeczka co noc prawie gasnę
Ciernie w serce mnie biją nim zasnę
Nadzieja się rodzi i szybko umiera
Rośnie i rośnie Ciebie potrzeba…
Za magicznym oceanem się może spotkamy
Przeprowadzisz mnie wtem przez swoje bramy
Ambrozji dasz się napić odrobinę mej duszy...
Co Bóg nie błogosławi, tego człowiek nie ruszy.

 

"Gdziekolwiek, cokolwiek ...."

Gdziekolwiek jestem, cokolwiek robię,
czy dzień się budzi, czy spać się kładę,
sercem, myślami jestem przy Tobie
i choć mi tęskno, muszę dać radę,
bo warto czekać na Twe ramiona
i uśmiech, który przegania smutki,
na pocałunek wielce stęskniony,
co zawsze będzie dla mnie za krótki!

 

 

"Leżę i myślę.."

 

Leżę w łóżku sama, samotna...
Wokół mnie cisza głucha się ściele,
tęsknota skrada się z każdego kąta,
czemu tak jest mój Aniele...
Gdy przy mnie jesteś,
żar ogarnia moje ciało.
Dotykasz namiętnie, delikatnie
tak, że we mnie coś zagrało.
Zadrżało, zaszumiało
już nie tylko serce,
ale skóra i moje ręce
i w głowie myśli wciąż krzyczą o więcej...
Dotykaj, muskaj każdy nawet kawałek...
Nie przestawaj... nie przerywaj...
aż odpływamy... nawet wtedy nie ustawaj...
Ten ogień, który parzy, gdy czuję Cię przy sobie,
to ogień naszej miłości.
To głód naszych ciał
splątanych w miłosnym uścisku.
To słowa bez słów,
tak niepotrzebnych, bo znanych
w czułych pocałunkach,
uściskach skąpanych,
otulonych ciepłem i nagością
w uczucia ubranych...
A teraz znowu sama tu czekam,
nie ważne jak długo.
Wiem, że się doczekam.

 

Gdybyś[...]

Gdybyś tu był...
Choć na chwilę...
Mam Ci do powiedzenia aż tyle...
Gdybyś choć na chwilę był blisko...
Prostsze by było życie,
Prostsze by było wszystko...
Gdybyś tu był i mnie obejmował...
Gdybyś tu był...
Gdybyś mówił "kocham" i namiętnie całował...
Gdybyś wiedział, jak mi, samotnej, jest ciężko nocami...
Gdybyś wiedział, jak jest ciężko żyć marzeniami...
Lecz ja wciąż czekam na dzień, w którym się spotkamy...
Tak co noc w niebo się wpatruję...
I serce z bólu kołacze...
Co dzień, co noc na Ciebie wyczekuję...
Tak czekam na chwilę, kiedy znowu Cię zobaczę..

 

"Gdzie cię znajdę ?"

Gdzie jesteś - nie wiem
Kiedy widzę gwiazdy na niebie
Ciągle brak mi Ciebie
Czy ty w ogóle wiesz co to jest tęsknota?
To dręczący ból
Nieuleczalny smutek
A czasem nawet i zgryzota
Tak to jest właśnie tęsknota
Uczucie, które ciągle mnie męczy
Uczucie, które po prosu mnie dręczy
Jakże bym chciała być sobą
Jakże bym chciała być z Tobą
Kim ja jestem?
Dziewczyną, która podczas Twej nieobecności
Chodzi ze smutną miną?
Oczy ma często zalane łzami
Bo zresztą sam wiesz
Jak jest między nami
Świat jest uroczy
I gdy patrzę w Twe niebieskie oczy,
Które o mnie wszystko wiedzą,
Które mi czasem coś powiedzą
Mówią o miłości
O niekończącej się przyszłości
Lecz o tęsknocie, nigdy nie wspomną
Czy brak mi wszystkiego, wiec po co żyć?
Chyba, że po to, by z Tobą być!
O niej nic nie wiedziały?
Nie, one o niej wiedzą
Lecz mi o niej nigdy nie powiedzą
Czy ty mnie kochasz?
Mogę pytać o to Ciebie
A odpowiedź może być różna
I tak i nie
A z resztą kto to wie?

 

"Tysiące kilometrów"

Choć dzielą nas tysiące kilometrów,
ja wciąż czuję Ciebie obok mnie.
Nie mogę zapomnieć tych momentów,
które przypominają mi Cię.
Nie mogę zasnąć nocami,
wciąż chodzę zamyślona.
Próbuję się skupić czasami,
wciąż jestem rozkojarzona.
Tak bym chciała znów tam wrócić,
do tych naszych wspólnych dni.
W Twojej głowie znów zawrócić,
by nie było smutno Ci.
Chcę, by to już skończyło się,
byśmy byli razem znów.
i przytulić mocno Cię,
żeby było jak ze snów.

 

"Tęskniąco…"

Tak mi źle bez Ciebie…
Tak smutno…
Tak mi mało Ciebie…
Tak krótko…
Chcę Cię mieć przy sobie codziennie
Chcę być obok Ciebie niezmiennie…
Chcę spać przy Tobie każdej nocy…
Chcę byś budził się przy mnie patrzył mi w oczy.
Chcę iść przez życie tuż przy Twoim boku,
w każdej sytuacji, obiecuję, dotrzymam Ci kroku.
Bez Ciebie życie traci sens, Kochanie…
Kocham Cię ponad wszystko i, uwierz, tak już zostanie!

 

"Samotności nieoczekinane"

Samotność doskwiera mi najbardziej, gdy blady księżyc jaśnieje na niebie...
Gdy leży na granatowej podniebnej pościeli...
A wokół niego pełno złocistych gwiazd się ścieli...
Gdy na szybie srebrna poświata me oczy przymyka...
Gdy serce bije wolniej i lekko wzdycha...
A me myśli toną daleko w przestrzeni...
I wracają wspomnienia naszej ostatniej wspólnej jesieni...

 

 

"Gdzieś w chmurach"

W chmurach znów spacerowałam
Z daleka gołębiom się przyglądałam
I tak sobie rozmyślałam
Jak ja za życia wyglądałam
ale teraz jestem Aniołem
Który spać nie umie wieczorem
Który śni o Tobie co nocy
Któremu napływają łzy do oczu

 

 "Bonus"

Choć wszyscy zapłaczą, to nic się nie zmieni,

A grób mój pokryły kolory jesieni,

Zima nadeszła, jest biało i zimno,

I cmentarz jest biały, Ty jestę już z inną.

Mijają miesiące, a dla mnie to chwila,

Zmieniłeś się cały w pięknego motyla,

Zaczekam na Ciebie, choć już nie pamiętasz,

Że byłam przy Tobie w dni zwykłe i święta,

Kiedy Twe serce przestanie bić,

Ja będę już dzieckiem, a Ty będziesz......

 

"Przyjdź do mnie we śnie"

Przyjdź do mnie we śnie...
Rozbudź moje zmysły do granic...
Szepcz mi czułe słowa...
Nawet jeśli to na nic...
Wejdź w moje sny...
Pokaż co potrafisz...
Przenikaj mnie od stóp do głów...
Może moje życie naprawisz....
Chciałabym Cię poczuć...
Każdą częścią ciała...
Ja wiem, że Twoja osoba...
We mnie wiele zdziała...
Wejdź w moją głowę...
Natchnij myśli moje..
Abym mogła się obudzić...
I marzyć tylko o Tobie...

"Chciałabym Ci niebo wymościć gwiazdami"

Chciałabym Ci niebo wymościć gwiazdami
abyś bez trudu do szczęścia znalazł drogę
A na ciele złożyć ciepłych ust aksamit
by ukoił smutek i wypłoszył trwogę

Chciałabym tak w ogniu ramion Twoich spłonąć
poczuć żar co jeszcze między nami płonie
Chciałabym rozkosznie w oczach cudnych tonąć
i we włosach miękkich zanurzyć swe dłonie

Aromatem skóry upajać co wieczór
rozpieszczone nozdrza i stęsknione ciało
I melodię słów zapamiętać dokładnie
by już nigdy więcej jej nie brakowało

Chciałabym móc poznać każdą myśl najskrytszą
być może rozpoznam czego pragniesz serce
A wtedy skarbnicą tych myśli się stanę
której słodką miłość darujesz w podzięce

Niczego innego, kochany, nie żądam
prócz twego oddechu, dotyku, czułości
Gdy codziennie rano w źrenice spoglądam
wypatrując źródła naszej namiętności

"Pod brwi tryjumfalnymi łukami"
Pod brwi tryjumfalnymi łukami,
w rzęs misternej oprawie,
twoich oczu Mekka,
moich cel pielgrzymki jedyny.

Niebo mi zesłało
twe oczy kawowe,
a w nich tyle miejsca,
że cały mój świat
bez reszty się mieści.

Każde ich spojrzenie wsiąka we mnie,
jak źródlana woda w rozpaloną ziemię,
rozprasza troski jakby od niechcenia
i z taką samą łatwością
ze snu budzi marzenia,
co spać miały już wiecznie
i zmartwychwstałe spełnia.
"Położyłem się z wolna na chłodnym kocu w mroku"

Położyłem się z wolna na chłodnym kocu w mroku,
nie spodziewałem się nadchodzących z boku kroków.
Co to za osoba do mnie przychodzi,
pomoże mi czy też mi zaszkodzi?
Miałem niepewność w oczach cóż to za persona zmierza w moją stronę,
nie mogłem się wzrokiem przebić przez nocy zasłonę.
Wytężałem swe oczy na pobliskie drzewa,
w końcu kogo mi w tej głuszy do szczęścia potrzeba?
Nadeszła chodem powolnym z tancerki gracją,
była piękna co okazało się niewątpliwą racją.
Subtelnie rozwiewał jej wiatr włosy rozpuszczone,
zbliżała się śmielej, żwawiej, prosto w moją stronę.
Serce załomotało na uczucie dotyku, ciepłe i kojące
rzekłbym wyobraźnię mą rozpalające.
Kim ona była? Czyżby była wędrującą duszą,
której wędrówki związały ją z głuszą?
Nie odpowiedziała... Lecz gdy ów duch ruszył się, połączyliśmy się razem,
jej kochankiem się stałem i śnię jeno czasem.
Co ja robię? Przecież to duch, a nie osoba.
Daje mi rozkosz, miłość się przy tam chowa.
By trwało to wieczność pragnąłem całą noc,
z naszego podniecenia aż rozgrzał się koc.
Zwinna jak kotek, spokojna jak leśna okolica,
tuliła się w me ciało niczym ladacznica.
Niczym słońce gorąca,
zmysłowo podniecająca,
mżawka uczuć mnie skropiła,
gdy ponętnym dotykiem mą osobę uwodziła.
Wielu już takich jak ja istniało,
ale są szaleni, skłamać się nie dało.
Z czym się ja związałem?
Z duchem lasu, może ogłupiałem.
Więc się okazało, wyszedł demon z ciała kobiety,
gdy zakończył swe kokiety.
Duch to więziony w ciele ze mnie szydzi,
gdy krzyczeć nie może, na oczy nie widzi.
Skierowało się ku kłótni niemej, spokojnej, zjawa opuściła głuszę...
Nie! Ocknąć się już muszę!
Byłem faktem zdruzgotany,
zakochałem się w potworze i jestem załamany.
Okazało się to snem niezwykłym, bo gdy się obudziłem ujrzałem Ciebie.
Królewno Ciebie... moje światełko na wieczornym niebie.
"Wróciło do mnie"
Wróciło do mnie,
wróciło od kiedy znowu cię zobaczyłam.
Nie byłam w stanie wykrztusić słowa.
Wtedy ty podałeś swoją dłoń,
objąłeś tak, jak pragnęłam tego od zawsze.
Serce płonęło czerwieniąc moje policzki.
Twój uśmiech, za który dałabym tak wiele.
Zieleń twych oczu tak pasująca do mojej.
Nie chcę być dla ciebie nikim.
Nie chcę być zwykłą znajomą.
Chcę znów stać się dla ciebie kimś,
kimś kogo nazywa się swoim przeznaczeniem.
Chcę zatańczyć z tobą jeszcze jeden taniec.
Nie taki do byle jakiej piosenki,
ale taniec naszych serc.
Powiedziałabym, przepraszam, teraz już wiesz?
odeszłabym i czekała z nadzieją,
z nadzieją na to, że jutro do mnie przyjdziesz
z różą w ręce i powiesz: "kocham Cię"


"Choć jutro przed nami"
Choć jutro przed nami
Ja żyję wspomnieniami
Naszymi marzeniami
Pięknymi chwilami
Spędzonymi z Tobą właśnie
Tak bardzo na poważnie.

"Kamienna twarz i serce z kamienia"
Kamienna twarz i serce z kamienia…
Zagadką dusza… może jej nie ma?
A może to diament tak bardzo cenny,
taki najtwardszy pośród kamieni?
Mistrzowską ręką nieszlifowany,
dlatego ciągle zadaje rany…
Jak z kamienia żar ognia wydobyć?
Jak serce skruszyć, by miłość zdobyć?
Do tego trzeba mistrza – kobiety,
która ów diament weźmie w swe ręce,
podda obróbce, przywróci uśmiech,
odnajdzie duszę - włoży na miejsce,
doda jej blasku… tchnie radość życia,
przywróci wiarę i sens istnienia…
będzie podziwiać rąk swoich dzieło…
bo z tak twardego bardzo kamienia,
diament w brylancik będzie się zmieniał...
"Nigdy nie sądziłam"
Nigdy nie sądziłam
Że podczas tego całego życia mojego
Poznam jeszcze kogoś takiego cudownego
Nie podejrzewałam
Że można tak bardzo kogoś kochać
I w noce bez tego kogoś myślami szlochać
A jednak tak się stało
Że tak będzie nigdy nie sądziłam
Do momentu aż pierwszy raz Cię zobaczyłam
Uczucie tak wspaniałe
Że pozytywnie zawalił się mój świat
I myślałam tylko o tym, jak szczęście Tobie dać
Pokochałam życie
I zniosę losu tonę złych uderzeń
Bo nasza miłość jest jedynym w co teraz wierzę
Tylko tego chcę
Bo potrzebuję Cię jak powietrza
I dla Ciebie z każdym dniem umiem być lepsza
Jak w bajce jest
Bo nasza miłość jest taka prawdziwa
I uwierz jak ja, że wszystko zawsze przetrzyma
Na koniec świata mogę iść
Bo wszystko co potrzebuję
To ta miłość, która na zawsze do Ciebie czuję
"Jesteś moim życiem, sercem i natchnieniem"
Jesteś moim życiem, sercem i natchnieniem
A chwile bez Ciebie są tęsknoty westchnieniem
jesteś dla mnie wszystkim co mogłam wymarzyć
teraz chcę jedynie ciągle miłością Ciebie darzyć
i jakby coś Ci się stało nie wiem co bym zrobiła
cały sens życia od razu na wieki już bym straciła
i gdy kiedyś to życie tylko mnie zawodziło i raniło
moje serce właśnie Ciebie chciało, o Tobie marzyło
kiedy zamykam moje oczy od razu widzę Ciebie
wszystkie moje problemy znikają i jestem w niebie
Ty sprawiłeś, że wzeszło dla mnie wreszcie słońce
a moje serce na zawsze już stało się takie gorące
wierz mi, jesteś miłością mojego całego życia
i nie ma już nic ważniejszego od z Tobą bycia
spełniły się na szczęście wszystkie moje piękne sny
jest świat, jest życie, kolejne dni i najważniejsze MY
jedyne wielkie marzenie jakie teraz jeszcze mam
moc codziennie rano widzieć twarz, którą tak dobrze znam
w dni, w które niestety Cię nie widzę tak mi tego brakuje
tak Ciebie kocham i nie zmieni się nigdy to co teraz czuję

"Weź mnie, weź mnie, kochanie moje, w swoje ramiona"
Weź mnie, weź mnie, kochanie moje, w swoje ramiona
Utul, ukochaj, bym była spełniona
Zabierz me lęki, oczyść mą duszę
Tak, żebym nie czuła, że żyć dalej muszę
Tak, aby świat się w chwili zatrzymał
Aby uśmiechem osoczył przyjaźń
Aby ukazał drogę nawet do nijak
Ale gdy smutku trapi mnie życie
Chciałabym Ciebie unieść w zachwycie
Chciałabym, byś mnie również opętał
Taką drogą równą, nie jak krętacz
Chciałabym, abyś spojrzał w zachwycie
Na takie proste, zwykłe me życie




Głosuj (0)

Tygrysica255 18:36:46 14/11/2010 [Powrót] Komentuj



Nieźle ;]
Wow jestem pierwszy ;]
Zapsy na my bloga ;]
Ale pewnie kopiowałaś... ;]
bez podpisu 18:51:22 14/11/2010
zalogowany | http://mylife.wjo.pl/ IP: zalogowany







Info


Strona Główna
Było Was tu: 557



Księga Gości


Księga Gości
Wpisało Się: 0
Dodaj do Księgi


O mnie




Jeśli chcesz Dodaj do Ulubionych


Kontakt






Link's


To Było...


2010
Listopad
Fav's





Music